Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
OS - Fragment #2
09-10-2009, 12:15 PM
Post: #1
OS - Fragment #2
Felixowi śniło się, że siedzi za sterami wielkiego odrzutowca. Sześć potężnych silników samolotu rozpędzało się ociężale. Kilkanaście wielkich kół przenosiło ciężar na pas startowy, a z tyłu, sto metrów za nim zaparkowano sześć samochodów. Felix siedział w kabinie pilota, ale jak to w snach bywa, jednocześnie obserwował całą scenę z zewnątrz. Kolejno popychał dźwignie ciągu silników do maximum, aż samochody z tyłu zaczęły się trząść. I gdy pęd powietrza zdmuchnął pierwszy z nich, zapaliło się światło. To Golem Golem włączył reflektor. Z pewnością uczynił to z myślą o Felixie, bo sam bez problemu widział w ciemnościach. Nie do końca rozbudzony chłopak usiadł na łóżku i sięgnął w bok, by wyłączyć silniki, ale zamiast na dźwignie trafił dłonią w lampkę nocną. Dźwięk, jaki wydaje rozpędzający się odrzutowiec… bądź odkurzacz, nasilił się. Leżący na blacie roboczym kolcobot obracał pierścieniami napędowymi. Felix rozglądał się po swoim pokoju, który tak niespodziewanie zastąpił kabinę jumbo-jeta. Minęła chwila, nim zdał sobie sprawę, że to nie jest dalszy ciąg snu. Kolcobot, jakby uniesiony niewidzialną ręką, podniósł się i zeskoczył ze stołu. Z głuchym terkotem gumowych poduszek zakręcił na środku podłogi i ruszył w kierunku schodów. Wspiął się na nie, z dziwną łatwością wyskoczył na ostatnim stopniu i uderzył w drzwi, których dolna połowa rozprysła się z hukiem. Drzazgi poleciały na wszystkie strony. Wtedy ruszył Golem Golem. Wyrwał z kontaktu krótki kabel, którym ładował swoje akumulatory i w kilku susach, od których zatrząsł się dom, dopadł schodów. Felix założył kapcie i narzucił wiszącą na oparciu fotela kurtkę. Z góry dobiegł go kolejny huk. Chłopak wbiegł na parter. W hallu kręcił się zdezorientowany Caban. Szczekał i popiskiwał na przemian - wyglądało, że zamierza się schować pod własne posłanie. Drzwi na ogród były połamane - nie miały dolnej połowy. Golem Golem chwilę stał, nasłuchując. Potem, zamiast biec do uszkodzonych drzwi, otworzył frontowe i wyskoczył na zewnątrz. Felix stanął w progu i ujrzał pędzący przez zaśnieżony trawnik zamazany kształt. Kolcobot wydał z siebie głośny jęk, przypominający turbinę gazową, wyskoczył w powietrze i przeleciał ponad ogrodzeniem. Golem Golem podbiegł do furtki, a Felix, przytomniejąc szybko, nacisnął przycisk domofonu zwalniający zamek, po czym ruszył za swoim robotem.
– Stój! – krzyknął, widząc, że Golem Golem szykuje się do pogoni.
Środkiem ulicy, terkocząc o asfalt, jarząc się na czerwono szczelinami, oddalał się kolcobot. Poruszał się z prędkością jadącego szybko samochodu, więc pościg i tak nie miał sensu. Gdy przed dom wypadł tata, a w chwilę później mama, było po wszystkim.
– Czy to byli włamywacze? – zapytała mama, otulając się szczelniej szlafrokiem. W dłoni trzymała otwarty telefon komórkowy.
– Raczej mechanizm, który wymknął mi się spod kontroli – odparł Felix.
– Oby nikomu się nic nie stało – ziewnęła sennie mama.
– Musisz bardziej uważać z wynalazkami – stwierdził tata z nutą nagany w głosie. Po chwili jednak przypomniał sobie, że jemu samemu dopiero co uciekł robot. – Czy powinniśmy go szukać?
Felix wiedział, że tata cieszy się, iż syn idzie w jego ślady.
– Raczej przepadł – odparł.
Mama spojrzała na Golema Golema, stojącego w pełni swej maszynowej krasy, potem na zapalające się światła w sąsiednich domach i mruknęła:
– Wracajmy do środka, zanim sąsiedzi zamówią nam egzorcyzmy

Źródło : http://rafalkosik.com
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Felix Net i Nika | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS